Szukasz noclegu w Łomiankach? Odwiedź naszą stronę pokojewlomiankach.pl
A A A

REGUŁA SZYBKOSTRZELNOŚCI

Adwokat rozwód Warszawa
www.roman-adwokat.pl
Profesjonalne porady prawne w Warszawie.
Kompleksowe usługi z zakresu prawa karnego.
Cel jej jest dwojaki. Początkującemu ma już na wstępie jego ka­riery umożliwić maksimum zdjęć udanych. Wprawnemu pozwala mieć aparat ustawicznie gotowy do strzału, unikać straty czasu na nastawianie, a skoncentrować uwagę na temacie zdjęcia. Środki: 95% wszystkich zdjęć robimy na dworze, w dobrych warunkach świetlnych. Warunki te umożliwiają —przy dostatecz­nie krótkim czasie naświetlania - silne przysłonięcie obiektywu, dające bardzo znaczną głębię ostrości. W tych warunkach nie trzeba przed każdym zdjęciem na nowo nastawiać: wystarczy jed­na stała przysłona, jedna stała odległość dla zdjęć bliskich i je­dna stała dla dalekich; wreszcie jedna stała migawka. Te same nastawienia zachowujemy dla całej serii zdjęć.

Zasada:

Uzupełnienie: 1. Przy zdjęciach bliskich spodziewamy się obiektów zdjęć w odległości od 2 do 5 m, przy dalekich od 4 do ». Natomiast przy zdjęciach bardzo bliskich (poniżej 2 m) stosować zasady szybkostrzelności nie można. Nic to jednak nie szkodzi, gdyż zdjęcia bardzo bliskie (np. portrety) rzadko kiedy wymagają pośpiechu. Zwykle będziemy mieli czas dokładnie wymierzyć odległość.

Barwnych filtrów używać nie wolno. Najwyżej jasny filtr żółty (nr 0). Przy błonach o wyższej czułości (27° DIN) stosuj emy migaw­kę 1/250 s, nadto możemy fotografować i w niepogodę (lub w cie­niu) przy 1/60 s. Reszta bez zmiany. Im krótsza ogniskowa obiektywu, tym zasada daje lepsze re­zultaty. Oświetlenie - nie pod słońce. Najlepiej słońce z boku i nieco z tyłu. Zastosowanie: a) Dla początkujących. W letnie przed­południe wyjeżdżamy z licznym towarzystwem nad rzekę. Pogoda piękna. Mamy zamiar fotografować towarzyszy wycieczki w ma­lowniczych grupach z większej odległości (ok. 8 m). Stosując się do reguły, nastawiamy od razu odległość na 8, migawkę na 1/60, a przysłonę na 11 i technika zdjęcia przestaje nas interesować, a całą uwagę skupiamy na wyszukiwaniu interesujących epizodów, które warto utrwalić. Nasi towarzysze nie muszą czekać pół go­dziny, aż nastawimy wszystko, i mogą zachowywać się swobodnie i naturalnie. Po każdym zdjęciu przekręcamy błonę i nie zmienia­jąc nastawień, fotografujemy dalej. Dla zaawansowanego. Jesteśmy na jarmarku w Łowi­czu. Przechadzamy się z kamerą między straganami z najdziw­niejszym towarem. Co chwila spotykamy jakąś efektowną prze­kupkę (odległość ok. 3 m), o żywych gestach, która pochłonięta handlem stanowi wdzięczny temat dla ciekawego, pełnego dyna­miki zdjęcia. Cóż, kiedy bohaterka, widząc nas gwałtownie szy­kujących się do zdjęcia, wyprostowuje się na baczność, traci natural­ny wdzięk, robi „przyjemny wyraz twarzy" do tego stopnia, że odchodzi nam ochota do fotografowania. Jest na to rada. Nasta­wiamy gdzieś w kącie aparat na 3 m, 1/60 s i f: 11 i potem wystar­cza nam mgnienie oka, by „łapać na gorąco" dowolne scenki ro­dzajowe. Ostrzeżenia: 1. Pod najwyższymi karami, jakimi dysponuje społeczność fotoamatorska, zakazujemy stosować regułę szybko-strzelności do bezmyślnego, tępego pstrykania na tuziny i kopy.

Przed każdym zdjęciem trzeba się jeszcze dodatkowo zastanowić: czy nie szkoda błony? Jeśli na tej samej wycieczce, takim samym aparatem, Jan wypstryka 36 klatek, a Piotr zrobi tylko 6 zdjęć, to prawie na pewno Piotr jest lepszym fotografem. Miał czas zasta­nowić się, przemyśleć, zaniechać zdjęć niepotrzebnych tematycz­nie i artystycznie, a każde z dokonanych zdjęć starannie opraco­wać pod względem oświetlenia i kompozycji. Jan strzelał bez na­mysłu i sensu na prawo i lewo, licząc na to, że z 36 wykonanych może z sześć będzie niezłych. Zawiódł się! Zdjęcia nie przemyśla­nego żaden cud nie zrobi lepszym, niż ono jest w istocie. Nie uważajmy teorii szybkostrzelności za ostateczne lekars­two na wszelkie bolączki fotograficzne, a zwłaszcza, jeśli mamy czas, nastawiajmy dokładnie na ostrość. Jeśli fotografujemy w warunkach odbiegających od szablo­nu, wyszukujemy czas naświetlania i przysłonę z pomocą światło­mierza lub tabelki naświetleń. Fotografując obiekty poruszające się szybciej niż z szybkoś­cią kroku ludzkiego, musimy stosować czas naświetlania krótszy niż 1/60 s, a zatem rezygnować z teorii szybkiego strzału. Zwracajmy uwagę na pewne trzymanie aparatu w nierucho­mej pozycji, zwłaszcza w momentach fizycznego zmęczenia. Jeśli aparat nie ma zabezpieczenia przed podwójnym na­świetleniem, pamiętajmy o przesunięciu błony po zdjęciu. W lecie o godz. 17, w zimie o godz. 14 reguła traci swą moc.